PROBLEM ŚLĄSKA PODCZAS I WOJNY ŚWIATOWEJ

historia, społeczeństwo
Przypomnij sobie

1. Do kogo należał Śląsk przed wybuchem I wojny światowej?

2. Terytoria jakich państw objęte były działaniami wojennymi w I wojnie światowej w ramach tzw. frontu wschodniego?

3. Jakie były plany polityczne (orientacje) polskich stronnictw politycznych w czasie I wojny światowej?

1. Górny Śląsk w okresie I wojny światowej

Działania wojenne podczas I wojny światowej nie objęły terytorium Śląska, ale wojna w sposób zasadniczy wpłynęła na jego losy. Już 31 lipca 1914 roku na obszarze całego śląskiego VI Korpusu Armijnego cesarz niemiecki (Wilhelm II Hohenzollern) wprowadził stan wojenny. Pełnię władzy w prowincji objęło wojsko. Mężczyźni byli mobilizowani, a następnie wysyłani na front. Pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji, w ramach tzw. profilaktyki, aresztowano kilkudziesięciu polskich działaczy narodowych. Zawieszono również wydawanie większości polskich gazet.

Jesienią 1914 roku, wobec sukcesów wojsk rosyjskich w Galicji, zaczęto koncentrować oddziały rezerwy, a tysiące ludzi ściągnięto do kopania umocnień na granicy. Obawy przed ofensywą rosyjską rozwiały błyskotliwe zwycięstwa Paula von Hindenburga nad carską armią w drugiej połowie 1914 roku, a potem po przełamaniu frontu rosyjskiego pod Gorlicami w 1915 roku. Propagowanie kultu feldmarszałka znalazło swój wyraz w nadaniu przemysłowej gminie Zabrze nazwy Hindenburg (1915 rok).

Dla niemieckiego wysiłku wojennego górnośląski okręg przemysłowy miał niewątpliwe znaczenie strategiczne. Wobec faktu wysyłania na front coraz to nowych roczników, pojawił się problem braku siły roboczej, co zagrażało produkcji. Sytuację poprawiło nieco wydłużenie czasu pracy, zatrudnianie kobiet oraz wykorzystywanie jeńców wojennych, których oficjalna liczba wynosiła blisko 100 000 osób. Stale pogarszające się warunki życiowe wywołane podwyżkami cen, niedostateczną aprowizacją, doprowadzały do częstych wybuchów niezadowolenia społecznego (strajków), pacyfikowanych przez władze na mocy ustawodawstwa wyjątkowego.

Bilans strat wojennych  z Górnego Śląska wyniósł 56 tysięcy zabitych i około 28 000 rannych, którzy zostali na trwałe inwalidami.

Gdy w sierpniu 1914 roku wybuchła wojna, którą nazwano I wojną światową, ziemie polskie stały się teatrem działań wojennych. Przez polskie tereny przebiegała granica państwowa dwóch walczących stron – państw centralnych (Niemcy, Austro-Węgry) i Rosji.  Od 1915 r. tereny Królestwa Polskiego były okupowane przez Niemcy i Austrię. Na okupowanych terytoriach, nazywanych Gebiet des Oberbefehlshabers Ost (Obszar Głównodowodzącego Wschodu) w skrócie „Ober-Ost”, utworzono administrację wojskową z siedzibą w Kownie. Linia frontu od 1915 r. przebiegała od Zatoki Fińskiej po Dniestr, czyli przez dawne kresy wschodnie Rzeczypospolitej

Instytut Badań Regionalnych Biblioteki Śląskiej (wyk. EXGEO)
Ciekawostka

VI Korpus Armijny (VI. Armee-Korps) – jeden z korpusów armijnych wojsk Cesarstwa Niemieckiego z dowództwem we Wrocławiu. Obejmował Górny i Dolny Śląsk. W 1914 r. Górny Śląsk był jednak już tak gęsto zaludniony, iż poborowych starczało nie tylko na pułki organizowane w prowincji śląskiej, ale i na dopełnienie innych oddziałów, formowanych w mniej zaludnionych regionach.

Narada sztabu wojsk niemieckich w pałacu w Pszczynie, od lewej stoją: generał Paul von Hindenburg, cesarz Wilhelm II, generał Erich Ludendorff

Archiwum Państwowe w Katowicach
Ciekawostka

W czasach I wojny światowej Hochbergowie przekazali swój pszczyński pałac na potrzeby cesarskiej kwatery głównej Wilhelma II oraz siedziby sztabu wojsk niemieckich. To tam w 1917 r. cesarz Wilhelm II i jego sztab podjęli decyzję o tzw. wojnie nieograniczonej.

Współczesny widok pałacu w Pszczynie od strony ogrodów. Należący do magnata śląskiego Jana Henryka (Hansa Heinricha) XV Hochberga pałac pełnił funkcję kwatery głównej cesarza Wilhelma II Hohenzollerna.

Żoną magnata była słynna z urody Angielka, Mary Theresa Olivia Cornwallis-West, księżna von Pless, nazywana Daisy

Instytut Badań Regionalnych Biblioteki Śląskiej (fot. A. Kubica)

Cesarz rzeczywiście kwaterował w Pałacu, jednak sam sztab Kwatery Głównej z Hindenburgiem znajdował się w tzw. Paleji, czyli budynku zarządu dóbr książęcych znajdującym się nieopodal Pałacu

Fotopolska, CC 3.0 (fot. Eugeniusz S.)

2. Śląsk Austriacki w czasie I wojny światowej

Kiedy w Krakowie podjęto decyzję o utworzeniu Legionów Polskich, członkowie organizacji „Siła”, „Strzelec” i „Sokół” rozpoczęli formowanie oddziałów, które wyruszyły do Krakowa w celu wstąpienia do formacji zbrojnych, mających walczyć u boku armii austro–węgierskiej. 23 sierpnia powstała w Cieszynie Sekcja Śląska galicyjskiego Naczelnego Komitetu Narodowego, głównym jej zadaniem miało być sformowanie Legionu Śląskiego. Jednak już wcześniej do Legionów Polskich zostało wstąpiło ponad 200 ochotników.

Tworzenie Legionu Śląskiego traktowane było jako ponadpolityczne podkreślanie więzi miejscowych Polaków z resztą ziem polskich. Ostatecznie sformowano liczący 372 osoby (65% stanowili Ślązacy) oddział, który 21 września pod dowództwem Feliksa Hajduka, Hieronima Przepilińskiego, Józefa Lebiedzika i Jana Łyska wyjechał z Cieszyna do Mszany Dolnej z zamiarem połączenia się z tzw. Legionem Wschodnim we Lwowie. Legion Śląski został włączony do organizującego się 3. pułku piechoty Legionów Polskich, jako 2. kompania (nazywana „śląską”) 1. batalionu, która uczestniczyła we wszystkich działaniach wojennych już od października 1914 roku, brał udział między innymi w bitwach pod Mołotkowem, Rafajłową, pierwszą i drugą bitwą pod Kostiuchnówką, starciach pod Rarańczą i Kaniowem. Największe straty Ślązacy ponieśli w bitwie pod Mołotkowem i Kostiuchnówką, gdzie poległ dowódca kompanii, porucznik Jan Łysek. Stopniowo na skutek strat, jak i przenoszenia i awansowania doświadczonych żołnierzy, kompania zatraciła jednolicie regionalny charakter. W sumie przez szeregi Legionów Polskich przewinęło się ponad 600 mieszkańców Śląska Cieszyńskiego i pogranicza morawsko-śląskiego.

Ciekawostka

Na przełomie 1914/1915 w okolice Jabłonkowa trafiły na odpoczynek oddziały I Brygady Legionów wraz z Józefem Piłsudskim i Departamentem Wojskowym NKN. Ta sytuacja znalazła odzwierciadlenie na kartach powieści Zofii Kossak-Szczuckiej „Nieznany kraj”.

W koszarach w Cieszynie (wybudowanych na stoku wzgórza Mały Jawor w 1895 r.) stacjonował trzeci batalion 100. regiment piechoty im. von Steinsberga, pod względem składu narodowościowego regiment składał się w 37% z Polaków, 33% Czechów, 27% Niemców i 3% innych narodowości. W momencie wybuchu I wojny światowej został skierowany na front wschodni i wchodził w skład 12 Dywizja Piechoty Austro-Węgier. W czasie wojny brał udział w walkach na terenie Królestwa Polskiego z armia rosyjską, a w 1915 r. w operacji gorlickiej, gdzie poniósł duże straty.

 

W latach 1914 – 1916 oficerowie Głównego Sztabu Armii zamieszkiwali w hotelu pod Brunatnym Jeleniem

Śląska Biblioteka Cyfrowa

3. Problem przynależności Górnego Śląska na arenie międzynarodowej

Ciekawiej przedstawiał się problem Śląska na arenie międzynarodowej, widoczny szczególnie u schyłku wojny. W sierpniu 1918 roku rząd brytyjski po raz kolejny podjął problem zdefiniowania celów politycznych konfliktu wojennego. Dyskusja dotyczyła kwestii jego zakończenia (przewidywanego najwcześniej w połowie 1919 roku), problematyki rosyjskiej oraz amerykańskiej idei samostanowienia narodów. W toku obrad pojawił się także, wyrażony ustami ówczesnego brytyjskiego ministra spraw zagranicznych Arthura Balfoura, wątek polski. Stwierdził on, że największe trudności w zastosowaniu zasady samostanowienia pojawią się nie, jak zakładano, na wschodzie, lecz na zachodzie, z racji konfliktu interesów polskich i niemieckich na Śląsku i w Poznańskim. Co istotne, stwierdził jednoznacznie, że są to ziemie bezspornie polskie, ale wykluczał rezygnację Niemiec z przemysłowego zaplecza śląskiego oraz przewidywał, że nabytki terytorialne Polski na zachodzie traktowane będą jako strategiczne zagrożenie dla Berlina. Jego propozycja zakładała zatem odroczenie decyzji w sprawie granicy polsko-niemieckiej do czasu, gdy przewidywane zwycięstwo aliantów jednoznacznie określi pozycję pokonanych Niemiec.

W październiku 1918 roku na ręce amerykańskiego rezydenta T. W. Wilsona strona niemiecka skierowała pismo, w którym wyrażano gotowość podjęcia pertraktacji na podstawie ogłoszonych wcześniej tzw. 14 punktów jako warunków przyszłego pokoju.

Niemal równolegle do tej propozycji niemiecki kanclerz, książę Maksymilian Badeński, oświadczył w Reichstagu, że Niemcy nie zanegują powstania niepodległego państwa polskiego z dostępem do morza, jednak tylko przy wykorzystaniu niemieckich portów bałtyckich oraz z komunikacji lądowej i rzecznej (spław wiślany). Reakcją na to było wystąpienie Wojciecha Korfantego (występującego jako reprezentant interesów narodu polskiego), który 25 października, także na forum Reichstagu, oświadczył, że:

[…] żądamy jedynie, w myśl punktu 13 programu Wilsona, własnej, jednej, złożonej z ziem trzech zaborów Polski, z zapewnionym jej dostępem do morza, to znaczy z własnym wybrzeżem, zamieszkałym przez niezaprzeczalnie polską ludność, której przedstawicielem tutaj w parlamencie jest dr Łaszewski. Żadne statystyczne sztuczki nie zdołają zmienić faktu, że w Prusach Zachodnich lewe pobrzeże Wisły aż po Półwysep Helski  jest zamieszkałe przez niewątpliwie polską ludność […] nie chcemy ani jednego powiatu niemieckiego, tylko żądamy polskich powiatów Górnego Śląska, Śląska Średniego, Poznańskiego, polskich Prus Zachodnich i polskich powiatów Prus Wschodnich […].

Wystąpienie to wywołało burzę protestów w niemieckim parlamencie, świadcząc o nieustępliwym stanowisku Berlina. Z niechęcią i oburzeniem było komentowane także w prasie niemieckiej.

Problem Górnego Śląska znalazł ponownie swe odbicie na posiedzeniu rządu Wielkiej Brytanii 13 października 1918 roku. W jego trakcie premier Lloyd George zapytał, czy wojska sojusznicze powinny prowadzić działania wojenne aż do zupełnej, bezwarunkowej kapitulacji Niemiec. Odpowiedź była negatywna. A. Balfour konkludował, że ceną takiego zwycięstwa (i bezwarunkowej kapitulacji) byłaby utrata przez Niemcy: Alzacji, Lotaryngii, Poznańskiego, Śląska oraz wszystkich kolonii. Memoriał szefa brytyjskiego MSZ z 18 października w sprawie granicy polsko-niemieckiej powtarzał poprzednie obawy co do wagi, jaką strona niemiecka przywiązuje do kwestii śląskiej. Problem granic Polski powracał także w rozmowach w listopadzie i grudniu tego roku.

W czasie kolejnych spotkań wypracowano projekt, który miał stanowić podstawę propozycji delegacji brytyjskiej na konferencji w Paryżu. Na obszarze Górnego Śląska Foreign Office przyznawało Polsce tylko wschodnią część regionu. Polityka angielska, kierująca się własną racją stanu, a ściślej mówiąc tradycyjnym jej ujęciem, koncepcję małej Polski traktowała jako wypadkową stosunku do Niemiec oraz do Rosji*. Niemieckie MSZ z kolei uznawało problem Polski za kluczowy dla własnych interesów w Europie Wschodniej. Rozpad imperium rosyjskiego powodował bowiem, że to właśnie Polska stanowić miała odtąd, w mniemaniu Berlina, główne oparcie Francji (zresztą słusznie ) oraz zaporę przeciw odnowieniu niemieckiej pozycji politycznej i gospodarczej. Ostatecznie problemu podziału Śląska nie rozstrzygnięto w 1918 roku. Dopiero po konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 roku przyjęto, na zasadzie kompromisu między mocarstwami, rozstrzygnięcie nakazujące przeprowadzenie na Górnym Śląsku plebiscytu.

*Brytyjczycy, zgodnie z wcześniejszą koncepcją swojej polityki międzynarodowej, także i teraz uwzględniali nadal interesy Niemiec i Rosji w Europie środkowo-wschodniej, starając się nadal prowadzić swoją tradycyjną od wieków politykę „równowagi sił” (balance of power) na kontynencie europejskim.

4. Problem przynalezności Śląska Cieszyńskiego po I wojnie światowej

W końcowym okresie wojny na podzielonym narodowościowo Śląsku Austriackim nasilały się wewnętrzne konflikty – zarówno Czesi jak i Polacy starali się tworzyć zręby swojej państwowości.

19 października 1918 r. powstała Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego (RNKC), jej prezydium stanowili trzej posłowie reprezentujący poszczególne stronnictwa polityczne: Tadeusz Reger, ksiądz Józef Londzin i Jan Michejda. 27 października RNKC zorganizowała wiec w Cieszynie, na którym zgromadzona ludność manifestowała chęć połączenia się z nowopowstającym państwem polskim. 30 października sześćdziesięciu wójtów cieszyńskich gmin złożyło ślubowanie wierności RNKC, zaś Rada proklamowała objęcie władzy w Księstwie Cieszyńskim oraz jego przynależność do niepodległej Polski, podkreślając, że ostateczna granica zostanie ustalona przez rządy w Warszawie i Pradze. W ślad za władzami gminnymi 31 października Radę, jako przedstawiciela polskiej władzy państwowej uznali polscy pastorowie, zwołani przez Franciszka Michejdę.

W odpowiedzi na działania RNKC Czesi po ogłoszeniu niepodległości Czechosłowacji powołali Tymczasową Radę Narodową dla Śląska (Zemský Národní výbor pro Slezsko), która 1 listopada również wydała odezwę o objęciu władzy w imieniu państwa czechosłowackiego.

Pierwsza reprezentacja polskiej państwowości na Śląsku Cieszyńskim – Rada Narodowa Księstwa cieszyńskiego, podczas posiedzenia plenarnego. Warto zauważyć, że wśród zgromadzonych znajdowali się duchowni, a na reprezentantki ludności wybrano także kobiety

Wikimedia Commons na licencji 3.0

Mapa  Śląska Cieszyńskiego przedstawiająca stosunki narodowościowe według austriackiego spisu ludności z roku 1900. Zwróć uwagę, że po stronie Śląska Cieszyńskiego przypadłej Czechom znalazła się bardzo duża grupa Polaków (szacowana na około 140 tysięcy), o wyrobionej świadomości narodowej

Instytut Badań Regionalnych Biblioteki Śląskiej (wyk. EXGEO, www.exgeo.pl)
Ciekawostka

Karol Stefan Habsburg-Lotaryński arcyksiążę austriacki z żywieckiej linii Habsburgów w czasie pierwszej wojny światowej był kandydatem na tron polski. Jego właśnie miała na myśli Tymczasowa Rada Stanu, gdy na pierwszym posiedzeniu 1 maja 1918 r. domagała się wyznaczenia regenta.

W nocy z 31 października na 1 listopada polscy oficerowie opanowali garnizon w Cieszynie, wywieszając polskie flagi na znak przejęcia władzy, tym samym większość śląska Cieszyńskiego znalazła się w rękach polskich.

Pierwsza umowa normalizująca stosunki między lokalnymi organami władzy została podpisana 2 listopada 1918 roku w ratuszu w Orłowej, czescy przedstawiciele podkreślali prowizoryczny charakter dokumentów i wspólną administrację koszycko-bogumińskiej kolei. Umowa miała obowiązywać do czasu, gdy polski i czeski rząd nie podejmą innej, wiążącej decyzji. Postanowiono, że frydecki powiat polityczny i gminy z czeską administracją w powiecie frysztackim miały znajdować się pod administracją ZNV, reszta terytoriów, tj. polityczne powiaty: bielski, cieszyński i gminy z polską administracją w powiecie frysztackim, podlegały decyzjom RNKC. Doprecyzowanie warunków umowy nastąpiło 5 listopada, umowa była korzystniejsza dla strony polskiej, przez co wywołała w Czechosłowacji burzliwe protesty. Intensywnie prowadzona przez obie strony propaganda oraz dekret Józefa Piłsudskiego z 28 listopada 1918 roku, w którym wybory do Sejmu Ustawodawczego miały objąć również terytorium Śląska Cieszyńskiego i Spiszu, sprawiły, że atmosfera wśród społeczności Śląska Austriackiego stała się coraz bardziej napięta.

Już od grudnia 1818 roku coraz częściej pojawiały się informacje o planach interwencji zbrojnej Czechów na Śląsku Cieszyńskim. Polski rząd podjął próbę rozwiązania problemu dyplomatycznie, lecz reakcja Czechów była wymijająca. 23 stycznia czeska strona rozpoczęła działania wojenne, w wyniku których doszło do zajęcia większej części Śląska Cieszyńskiego, a ofensywę udało się zatrzymać Polakom dopiero pod Skoczowem, co wynikało z zaangażowania wojsk w walce na wschodzie z Rosją sowiecką. Przed Najwyższą Radą w Paryżu Roman Dmowski wystąpił z żądaniem odnowienia linii z 5 listopada 1918 roku, podkreślając że Polacy żadnego terytorium na Śląsku Cieszyńskim nie zajęli zbrojnie, a o rozgraniczeniu porozumieli miejscowi mieszkańcy. Z kolei czescy delegaci powoływali się na historyczne i ekonomiczne argumenty, m.in. na fakt, że kolej bogumińska jest jedynym połączeniem Czech z Słowacją. Ostatecznie, decyzją mocarstw z 27 września 1919 r., o losach Śląska Cieszyńskiego miała zadecydować plebiscyt. W wyniku coraz trudniejszej sytuacja na froncie wschodnim, w kwietniu 1920 r. rząd polski zamiast plebiscytu zgodził się na arbitraż. 28 lipca 1920 roku Konferencja Rady Ambasadorów w Paryżu zadecydowała, żeby podzielić Śląsk Cieszyński wzdłuż rzeki Olzy. Polsce przypadło 44% obszaru Śląska Cieszyńskiego, zgodnie ze spisem z 1910 roku obszar ten zamieszkiwało 61,1% ludności polskiej, 31,3% niemieckiej, 6,2% żydowskiej i 1,4% czeskiej. Była to w znacznej mierze rolnicza część Śląska Cieszyńskiego (wyjątek stanowiło Bielsko), zaś po stronie czeskiej znalazło się rozwinięte przemysłowo Zagłębie Ostrawsko-Karwińskie. Polacy tereny graniczne na odcinku Olzy, zamieszkałe w większości przez ludność polską, przyznane w wyniku arbitrażu Czechom, zaczęli nazywać Zaolziem.

Teksty źródłowe

Z ostatniego przemówienia Wojciecha Korfantego wygłoszonego w Parlamencie Rzeszy, Berlin, 25 października 1918 roku

(fragmenty stenogramu z posiedzenia Reichstagu)

Prezydent Stanów Zjednoczonych, Wilson, który w tym kraju jeszcze przed niedawnym czasem był lżony, jest rzecznikiem i przywódcą świata demokratycznego i wszystkie uciemiężone narody wiwatują na jego część.(…) Z zadowoleniem przyjmują oświadczenie pana sekretarza stanu, dr Solfa, że rząd niemiecki nie tylko przyjmuje program prezydenta Wilsona, ale że go chce wypełnić we wszystkich punktach w duchu pełnej sprawiedliwości i godziwości. Jakże jednak do pogodzenia z tym oświadczeniem pozo staje fakt, że w polskich częściach kraju władze komunalne, utworzone drogą najbardziej niedemokratycznych wyborów i w oparciu o ustawy wyjątkowe, występują przeciwko zaakceptowanemu przez rząd programowi Wilsona? Równocześnie bowiem zabrania się kategorycznie polskiej ludności zajęcia jakiegokolwiek stanowiska wobec tych problemów, zaś przedstawiciele wojskowych komendantur zabraniają polskiej prasie jakichkolwiek wzmianek na temat przyszłości polskich obszarów państwa pruskiego i czyny takie ścigają i karzą jako zdradę stanu! […]

Muszę tu złożyć kategoryczny sprzeciw wobec twierdzeń pana sekretarza stanu, jakobyśmy my, Polacy, nie dążyli do sprawiedliwego pokoju i pojednania, natomiast stawiali żądania, które stoją w rażącej sprzeczności z zasadami programu prezydenta Wilsona; jakobyśmy dążyli do opanowania terytoriów zamieszkałych przez obce narodowości i zamierzali jak najboleśniej zranić naród niemiecki poprzez pogwałcenie zasad prawa międzynarodowego.

Mości panowie, nie chcemy ani piędzi ziemi niemieckiej. Żądamy jedynie, w myśl postanowień punktu 13. programu Wilsona, własnej, jednej złożonej z ziem trzech zaborów Polski, z zapewnionym jej dostępem do morza, to znaczy z własnym wybrzeżem, zamieszkałym przez niezaprzeczalnie polską ludność, której przedstawicielem tutaj w Parlamencie jest dr Łaszewski. Żadne statystyczne sztuczki nie zdołają zmienić faktu, ż w Prusach Zachodnich lewe pobrzeże Wisły aż po Półwysep Helski jest zamieszkałe przez niewątpliwie polską ludność.

[…]

Mości panowie, pan Ledebour tłumaczył nam tutaj wczoraj, które to części kraju, według jego mniemania, powinny przypaść Polsce. Chciałbym tu potwierdzić jego dane i oświadczam, że nie chcemy ani jednego powiatu niemieckiego, tylko żądamy polskich powiatów Górnego Śląska, Śląska Średniego, Poznańskiego, polskich Prus Zachodnich i polskich powiatów Prus Wschodnich.

Panie Prezydencie, nie mam najmniejszego zamiaru ranić uczuć narodu niemieckiego i wierzę, że w nowych warunkach żądanie oddzielenia od Rzeszy polskich obszarów nie może uwłaczać niemieckim odczuciom. Ponadto chciałbym zauważyć, że nas, Polaków, od samego początku Parlamentu, od chwili, kiedy wstąpiliśmy do tej Izby, taktowano zawsze jako delegatów całego narodu polskiego. I nimi jesteśmy także jeszcze dzisiaj.

Niemcy zawsze miały na ustach niepodległość Polski, czyny jednakże świadczyły całkiem co innego. Nie chciałbym tu przedstawiać obrazu cierpień, które nasz naród doznał od Niemców. Przypominam jedynie zniszczenia polskiego przemysłu oraz zniszczenie i rozbicie wszystkich maszyn, wywiezienie wszystkich surowców i produktów, także ów fakt, że kiedy łódzcy przemysłowcy przedstawili swoją trudną sytuację, pewien wysoki urzędnik niemiecki śmiejąc się oświadczył: „Mości panowie, na co potrzebny wam jest przemysł? My wam tego wszystkiego możemy dostarczyć i znacznie taniej”.

Nie chcę tu nawet wspominać o rekwizycjach bydła, produktów rolnych i maszyn. Albo ów olbrzymi i perfidny, o przeprowadzany przemocą wywóz ludzi z Polski do Niemiec i niewolniczy los tych 700 tysięcy biednych Polaków, z których większa część przez pięć lat pracowała w warunkach pozbawionych praw niewolników…

Przypominam panom, że mąż, który przez poważną część narodu polskiego uważany za narodowego bohatera, przywódca Legionów, Piłsudski, mąż, któremu naród polski powierzył ministerstwo wojny, pomimo licznych wniosków i podań ze strony władz polskich ciągle jeszcze przetrzymywany jest w twierdzy w Magdeburgu.[…]

Mości panowie, o te wszystkie haniebne czyny nie oskarżamy narodu niemieckiego – on jest niewinny! Winę ponosi militaryzm, pod którego panowaniem naród niemiecki równie ciężko cierpiał, jak narody w krajach podbitych.

 

http://www.fundacjapaderewski.pl/dokumenty/przemowienie_odsloniecie_pomnika_Korfantego.pdf

Pytania i polecenia:

1. Na jakie wystąpienie polityczne i dlaczego powoływał się W. Korfanty?

2. Jakie terytoria śląskie zdaniem Korfantego powinny przypaść Polsce? Jak to argumentował?

3. Jakiego obszaru dotyczy określenie „Śląsk średni”?

14 punktów Wilsona.

Programem naszym jest program, który zapewni światu pokój; program ten — naszym zdaniem jedynie możliwy — jest następujący:

1. Jawne traktaty pokojowe, jawnie zawarte, po których nie będzie już żadnych tajnych porozumień międzynarodowych, dyplomacja zaś będzie działać zawsze szczerze i jawnie.

2. Zupełna wolność żeglugi na morzu, poza obrębem wód terytorialnych, zarówno w czasie pokoju, jak i w czasie wojny, z wyjątkiem mórz, które by zamknięto całkowicie lub częściowo przez akcję międzynarodową celem wymuszenia poszanowania dla umów międzynarodowych.

3. Zniesienie — jak tylko będzie możliwe — wszelkich barier gospodarczych i ustanowienie równych warunków w handlu dla wszystkich narodów godzących się na pokój i jednoczących się celem jego utrzymania.

4. Wzajemna wymiana dostatecznych gwarancji, że zbrojenia każdego narodu zostaną zredukowane do minimum, które da się pogodzić z bezpieczeństwem wewnętrznym.

5. Swobodne, szczere i zupełnie bezstronne załatwienie wszystkich pretensji kolonialnych, oparte na ścisłym przestrzeganiu zasady, że przy rozstrzyganiu wszystkich tych problemów zwierzchnictwa interesy ludności miejscowej będą ważyły tyleż, co słuszne pretensje rządu, którego tytuł ma być przedmiotem decyzji.

6. Ewakuacja całego terytorium rosyjskiego i takie uregulowanie wszelkich spraw dotyczących Rosji, które by zapewniło najlepsze i najswobodniejsze współdziałanie innych narodów świata (…)

7. Belgia — cały świat z tym się zgodzi — winna być ewakuowana i odbudowana bez żadnej próby ograniczenia jej suwerenności (…)

8. Terytorium francuskie winno być całkowicie oswobodzone, a części jego, które uległy najazdowi, odbudowane; krzywda, która wyrządzona została Francji przez Prusy w r. 1871, o ile chodzi o Alzację i Lotaryngię, która mąciła pokój całego świata przez lat prawie pięćdziesiąt, winna być naprawiona, aby pokój mógł być jeszcze raz zabezpieczony w interesie wszystkich.

9. Poprawienie granic Włoch winno być przeprowadzone wzdłuż dającej się wyraźnie oznaczyć linii rozgraniczenia narodowości.

10. Ludom Austro-Węgier, których miejsce między narodami pragniemy ochronić i zabezpieczyć, winna być przyznana całkowita możność autonomicznego rozwoju.

11.Rumunia, Serbia i Czarnogóra winny być ewakuowane, obszary okupowane zwrócone; Serbii winien być zapewniony swobodny i bezpieczny dostęp do morza; (…)

12. Tureckim częściom obecnego Cesarstwa Ottomańskiego winna być zapewniona całkowita suwerenność, lecz innym narodowościom znajdującym się obecnie pod władzą turecką należy zapewnić niewątpliwie bezpieczeństwo życia i bezwzględnie nieskrępowaną możność autonomicznego rozwoju; (…).

13. Należy stworzyć niezawisłe państwo polskie, które winno obejmować terytoria zamieszkane przez ludność niezaprzeczalnie polską, któremu należy zapewnić swobodny i bezpieczny dostęp do morza i którego niezawisłość polityczną i gospodarczą oraz integralność terytorialną należy zagwarantować paktem międzynarodowym.

14. Winno być utworzone powszechne zrzeszenie narodów na podstawie szczegółowych umów celem udzielenia wszystkim państwom, zarówno wielkim, jak i małym, wzajemnych gwarancji niezawisłości politycznej i całości terytorialnej.

A. Weglarz, Idealista czy pragmatyk? Woodrow Wilson i jego plany urządzenia powojennego świata w świetle „Czasu” z 1919 r., "Białostockie Teki Historyczne", t. 5 2007, przypis 3.

Pytania i polecenia:

1. Znajdź punkt, który wiąże się z koncepcją utworzenia niepodległego państwa polskiego, określ, na czym polega ta koncepcja i w jaki sposób określa ziemie, które miałyby wejść w skład odrodzonej Polski.

2. Zastanów się i odpowiedz, czy sformułowanie użyte przez Wilsona jednoznacznie określa teren przyszłego państwa polskiego. Uzasadnij odpowiedź.

3. Oceń, czy omawiane sformułowanie mogło być wykorzystane przez Niemcy do przeforsowania swojego stanowiska odnośnie przynależności Śląska.

4. Przedstaw, jakich innych problemów (oprócz terytorialnych) dotyczy orędzie prezydenta Wilsona.

F. Michejda, Jakie są powody religijne dla których Górnoślązak ewangelicki musi głosować za Polską?

„Przez plebiscyt (…) nastawa dla nas chwila tak ważna, jakiej my polscy ewangelicy nie dożyliśmy dotąd jeszcze nigdy. Mamy rozstrzygać o przyszłości naszego ludu i kościoła, będziemy za jego przyszłe losy odpowiedzialni przed Bogiem i naszymi potomkami (…).

Czcij ojca swego i matkę swoją, abyś długo żył i aby ci się dobrze powodziło na ziemi. Z ojca pochodzi ojcowizna (…) a wiele ojcowizn tworzy ojczyznę. Któż nie kocha i nie czci swojej ojcowizny? Tak samo tedy mamy kochać i czcić ojczyznę. Ojciec i matka to rodzice, więc Bóg kazuje czcić rodziców. Z rodziców pochodzą bracia i siostry, którzy rozradzają się w nowe rody, a które czwarte przykazanie kazuje czcić. Z tych rodów powstaje naród, to jest cały szereg, wielka ilość rodów, które wszystkie pochodzeniem, jedną i tem samą mową, pokrewieństwem do siebie należą, są jedną rodziną. Kto więc gardzi swym narodem, z którego się narodził, kto się tego narodu wypiera, do niego nie chce należeć, ten tak jakby gardził ojcem i matką, ten przestępuje czwarte przykazanie Boże, nie jest prawym chrześcijaninem i ewangelikiem, to jest człowiekiem, który się w swojemu sumieniu i życiu trzyma słowa Bożego (…). Gdy będziemy za Polską głosować i będziemy z nią połączeni, to będziemy też w jedno złączeni wszyscy polscy ewangelicy, my Górnoślązacy, Ślązacy ze Śląska austriackiego, Mazury we wschodnich Prusach, polscy ewangelicy dawnego królestwa polskiego, wszyscy zrośniemy się w jedno ciało, a będziemy ożywieni jednym duchem.(…) Będziemy mieli naszych, swojskich nauczycieli, swojskich duszpasterzy(…) swojskich urzędników, naszych uczonych w każdej gałęzi wiedzy i nauki, którzy będą chwałą i chlubą naszą w całym narodzie. Będziemy mieli swoje pisma i książki, z których będziemy czerpali światło i naukę.

F. Michejda, Jakie są powody religijne dla których Górnoślązak ewangelicki musi głosować za Polską, Kluczbork 1920, s. 3-10.

Pytania i polecenia:

1. Po jakie argumenty sięga Franciszek Michejda, by przekonać czytelników? Do jakiej stylistyki się odwołuje?

2. Dlaczego górnośląski ewangelik powinien dążyć do złączenia z pozostałymi ewangelikami w Polsce?

3. Jak w tekście rozumiane jest pokrewieństwo?

Zadania

1. Poniższe zdania opisują, w jaki sposób Prusacy traktowali terytoria Śląska w czasie działań wojennych, oceń czy są prawdziwe czy fałszywe.

Zmiana nazwy Zabrza na „Hindenburg” związana była z sukcesami wojennymi marszałka.
Problem Górnego Śląska był wiodący na arenie międzynarodowej od początku wojny.
Sprawa polskości Śląska miała związek z amerykańską zasadą samostanowienia narodów.
Brytyjski polityk A. Balfour twierdził, że ziemie śląskie nie są ziemiami polskimi.
Koncepcje przynależności terytorialnej Śląska uzgadniano z politykami polskimi.

Tutaj dowiesz się więcej K. Nowak, Śląsk cieszyński, Encyklopedia Województwa Śląskiego, Instytut Badań Regionalnych Biblioteki Śląskiej, t. 3, 2016.K. Nowak, Polski ruch narodowościowy na Śląsku Austrickim, Encyklopedia Województwa Śląskiego, Instytut Badań Regionalnych Biblioteki Śląskiej, t. 1, 2014.

I wojna światowa na Śląsku. Historia – literatura – kultura, red. G.B. Szewczyk, R. Kaczmarek, Oświęcim 2016.

J. Cisek, M. Cisek, Do niepodległości. Warszawa 2008.

Historia Górnego Śląska. red. J. Bahlcke, D. Gawrecki, R. Kaczmarek, Gliwice 2011.

S. Haffner: Prusy bez legendy: Zarys dziejów. Warszawa 1996.

J. Pajewski, Odbudowa państwa polskiego. Warszawa 1985.

Powiązane lekcje

GÓRNY ŚLĄSK POD PANOWANIEM HOHENZOLLERNÓW (1742-1914)

historia, społeczeństwo

WALKA O ŚLĄSK, PRUSKI GÓRNY ŚLĄSK, GERMANIZACJA, INDUSTRIALIZACJA, POLSKI RUCH NARODOWY, GÓRNICTWO WĘGLOWE      

rozpocznij lekcję    

ŚLĄSK CIESZYŃSKI POD PANOWANIEM HABSBURGÓW (1742–1918)

historia, społeczeństwo

WALKA O ŚLĄSK, AUSTRIACKI GÓRNY ŚLĄSK, KSIĘSTWO CIESZYŃSKIE, POLSKI RUCH NARODOWY, MACIERZ SZKOLNA  

rozpocznij lekcję    

POWSTANIA ŚLĄSKIE

historia, społeczeństwo

POWSTANIA ŚLĄSKIE, PLEBISCYT, KORFANTY, 1921,  

rozpocznij lekcję