SMAK DOMU. TOŻSAMOŚĆ ŚLĄZAKÓW W LITERATURZE (2) – SZYMUTKO, NAWARECKI, KADŁUBEK

język polski, kultura
Przypomnij sobie

1. Przeprowadź rozmowy z najstarszymi członkami swojej rodziny na temat ich historii, przeżyć z młodości (nagraj lub zarejestruj w dowolny sposób). Poproś o opowiedzenie kilku najciekawszych, najbardziej niesamowitych anegdot, historyjek z ich życia.

2. Zwróć uwagę, w jaki sposób starsi członkowie Twojej rodziny opowiadają, jak wspominają swoje dzieciństwo i młodość? Jaki nastrój towarzyszy tym opowieściom?

1. Wielość spojrzeń - Stefan Szymutko

Stefan Szymutko, autor zbioru esejów Nagrobek ciotki Cili, twierdził, że o Śląsku można pisać na dwa sposoby: esencjonalnie i egzystencjalnie. W pierwszym próbuje się ustalić, czym jest śląskość, w drugim natomiast – przedstawia losy Ślązaków i pyta, co z tych losów wynika. Trudno orzec, która perspektywa byłaby lepsza.

Niektórzy badacze uważają, że na Śląsk można patrzeć obiektywnie tylko z pozycji antropologa-badacza, czyli osoby z zewnątrz. Inni z kolei sądzą, że takie opisywanie Śląska zawsze będzie jego mitologizowaniem. Książka Szymutki jest opisem nie tylko tego, co nazywamy śląską tożsamością i próbą jej uchwycenia, ale opowieścią o małej ojczyźnie autora – o Mysłowicach (głównie Ćmoku), a także o życiowych mądrościach tytułowej ciotki, która okazuje się w swych radach i poglądach o wiele skuteczniejsza niż najwybitniejsi światowi filozofowie. Jej mądrość jest bowiem życiowa, a nie akademicka czy podręcznikowa.

Tekst źródłowy

Nagrobek ciotki Cili

(…) W śląskiej rodzinie cioteczna babka jest ciotką, gdyż śląska rodzina nie godzi się tak łatwo na rozproszenie, oddalenie swoich członków. Jest jednią, piękną jednią, chociaż nieco uciążliwą dla jednostki w swym stadnym bytowaniu.

Było ich siedmioro. Ciotka Cila – o niej będzie głównie mowa – była najstarsza (…). Pradziadek Lelonek wrócił z frontów I wojny światowej schorowany, lecz dumny z siebie: nikogo nie zabiłem, nikogo nawet nie zraniłem, powtarzał, zawsze strzelałem w powietrze. Po jego śmierci prababka (…) Magdalena wyszła ponownie za mąż (…). Zmarła w połogu wraz z dzieckiem. Ojczym Kyrek wrócił do siebie, zabrawszy Lelonkom połowę majątku po rodzicach – zdeklasował ich, zubożył, już nigdy nie byli majętni. Ciotka Cila pozostała wraz z sześciorgiem rodzeństwa, które wychowała, pożeniła lub wydała za mąż, zaopatrzyła na dalsze życie. Wychowała także ich dzieci i wnuki, pomagała w gospodarstwie, wszystko im oddała, sobie nie pozostawiając niczego. Żyła dla innych.

Marzeniem ciotki Cili, wcale ładnej kobiety (…), było zostać zakonnicą. Porzuciła myśl o klasztorze po śmierci matki – wychowanie rodzeństwa uznała za cel ważniejszy, ale nie wyrzekła się całkowicie marzenia o klasztorze. Pozostała panną, przez całe życie osobą niezwykle pobożną, która w natłoku zajęć zawsze znajdowała czas na modlitwę i lekturę książek religijnych; gdy tylko mogła, zawsze pielgrzymowała do świętych miejsc.(…)

Pora ujawnić myśl, którą od paru akapitów trzymam w pogotowiu: poglądy Heideggera i ciotki Cili są zbieżne, ale ciotka Cila okazuje się skuteczniejsza dydaktycznie. U Heideggera troska o to, co najbliższe, o bycie (konkretne życie, konkretne istnienie…) roztapia się w filozoficznej abstrakcji; troska ciotki Cili pozostaje konkretna w swej historyczności. Gdy Heidegger dopiero zastanawia się, jak otworzyć życie na Boga, ciotka, nieświadoma filozoficzności problemu, potrafi bez trudu włączyć prace domowe w plan zbawienia. Ciotka Cila przewyższa Heideggera mądrością pochodzenia i rodzimej kultury (…). Heidegger dziwi się, że żyje – jeszcze bardziej zdumiewa go i pociąga możliwość mowy-nie-gadaniny. Ciotka Cila nie musi przybliżać tego, co najbliższe (oswajać swojskiego), a słowo nie istnieje dla niej inaczej niż odpowiedź na wyzwanie bycia, życia, istnienia… Zapytany o to, co odziedziczyłem z rodzimej kultury, od razu i bez trudu odpowiem: przywiązanie do własnej historyczności i koncepcję słowa, które nie powinno nigdy służyć samemu sobie. Inaczej zostaje się beblokiem, faflokiem, fafułom, klytom, albo pierdołom dziyń dobry.

S. Szymutko, Nagrobek ciotki Cili, Katowice 2001, s. 23-26.

Pytania:

1. Jak można określić postawę ciotki Cili, gdy decyduje się zrezygnować z klasztoru?

2. Co oznacza zdanie, że ciotka Cila jest skuteczniejsza dydaktycznie niż filozof Heidegger? Wyjaśnij własnymi słowami.

3. Na czym polega jej przewaga nad filozofem? (Skorzystaj z tabeli w ćwiczeniu 3)

4. Co oznaczają ostatnie słowa wyliczone przez autora? Znajdź ich polskie odpowiedniki.

5. Jaką wartość emocjonalną mają te słowa: negatywną, pozytywną czy neutralną?

6. Czym jest dla Ciebie „mała ojczyzna”? Z czym ją utożsamiasz?

Stefan Szymutko:(1958-2009) – polski historyk literatury, eseista; profesor nauk humanistycznych, wybitny znawca polskiej prozy XX wieku, a przede wszystkim twórczości S. Parnickiego. Napisał: Zrozumieć Parnickiego, Wielość i wielkość. O końcu „Zgody Narodów” Parnickiego, Rzeczywistość jako zwątpienie w literaturze i literaturoznawstwie, Nagrobek ciotki Cili (książka nominowana do Nagrody Literackiej Nike w 2002 r.), Przeciw marzeniu?. Był współpracownikiem wielu czasopism, m.in.: „FA-artu”, „Opcji”, „Śląska”, „Res Publiki Nowej” i „Pamiętnika Literackiego”.

Biblioteka Śląska

Zbiór esejów „Nagrobek Ciotki Cili”

Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego

2. Lajerman Aleksandra Nawareckiego

Swoistą polemiką z książką Szymutki jest Lajerman Aleksandra Nawareckiego. To z kolei patrzenie na region z pozycji „basztarda” albo „krojcoka”, część rodziny autora pochodzi bowiem z Kresów Wschodnich.

Tytuł oznacza kataryniarza, a według babci Nawareckiego także kogoś rozlazłego, bezmyślnego i niepraktycznego. Obie pozycje łączy opis śląskich zwyczajów pomieszany z odniesieniami do światowej literatury, kultury i nauki. Jak pisze Nawarecki: „osobiste okruchy i ograbki nieuchronnie mieszają się z dyskursem współczesnej humanistyki”. Nawarecki nie skupia się na opowiadaniu tylko i wyłącznie o swej małej ojczyźnie, proponuje spojrzenie szersze, zmianę, ruch, wielość.

Nawarecki wyjaśnia, nie mitologizuje. Opisuje, nie wychwalając. Jak pisali krytycy, jego Śląsk nie boli, autor nie cierpi z jego powodu, nie zastanawia się, czy śląskość się zatraca, nie walczy o autonomię regionu. Dla niego ważniejsi są ludzie – „kaj my to som”, pisze.

Tekst źródłowy

Lajerman

(…) Święta była moja babcia Franciszka, bo jak wytłumaczyć, że nigdy o nikim nie mówiła źle? Dwie wojny, okupacja, komuna, nieszczęścia, pewnie też i krzywdy (…), ale nie mogę sobie przypomnieć ani jednego złego słowa o ludziach. Inna sprawa, że na Śląsku czasów babci starano się mówić z umiarem, nie godoć po próżnicy, gupio nie fandzolić, nie klachać, a moi dziadkowie szczególnie wystrzegali się plotek. (…) U babci (…) troska, żeby nie gadać daremnie, zdawała się naturalna, zgodna z jej stylem, z jej rozważną ekonomią (…). Nigdy nikogo nie oskarżać, nie potępiać, a nad sobą się nie użalać.(…) Nie chciałbym więcej epatować sensacją, toteż zamykam ów skrócony proces beatyfikacyjny rutynową formułą – święci są też ludźmi i też mają ludzkie słabości. Dlatego babcia Franciszka (nigdy niemówiąca o nikim źle) miała takie powiedzonko, w którym pojawiała się czysta negacja. Ogłaszała bowiem ostentacyjnie, że na całym świecie znieść nie może tylko jednej rzeczy, a tym absolutnym, niepojętym, niemożliwym do przyjęcia wyjątkiem było lajermaństwo.

Cóż to znaczy? Mówiąc najprościej, to zachowanie typowe dla lejermana. A kto zacz? (…) Tak samo zaczyna się całkiem podobna przygana: „Ale mo lajtung!”. Śląski „lajtung” jest zapewne skróconą wersją niemieckiego „lange Leitung” („długie łącze”), więc chodzi o opóźnianie, przeciąganie, co słychać także w polskim określeniu „łajza”. (…) Ale gdybym miał wybrać tylko jeden polski odpowiednik, to lejermaństwo przetłumaczyłbym jako „rozlazłość”. W oczach babci lajerman uosabiał bowiem powolność, ospałość, lenistwo, niezgrabność, ociężałość i tym podobne. (…) Może jej wielkoduszność mogłaby nawet usprawiedliwić słabość sflaczałego lajermana, ale skutki samego lajermaństwa pozostają straszliwe i niewybaczalne! Lajerman bowiem psuł robotę. Wybijał z rytmu, tempa, impulsu. I właśnie dlatego złorzeczyła mu babcia, której życie kręciło się przecież wokół pracy i jej sensu.

A. Nawarecki, Lajerman, Gdańsk 2010, s. 116-118.

Pytania:

1. Jakie cechy charakteru widoczne są u babci Franciszki?

2. Czemu służą wyliczenia w zdaniu: "tym absolutnym, niepojętym, niemożliwym do przyjęcia wyjątkiem było lajermaństwo"?

3. Wyjaśnij określenia: „epatować sensacją”.

4. Znajdź synonimy i antonimy do słów: wielkoduszność, umiar, rutynowy, ostentacyjny.

5. Dlaczego autor w zdaniu: "ale skutki samego lajermaństwa pozostają straszliwe i niewybaczalne!" Stosuje znak wykrzyknienia? Jaki efekt chce dzięki niemu uzyskać?

6. Na czym polega „świętość” babci Franciszki?

7. Jakim stylem napisany jest tekst A. Nawareckiego: naukowym, literackim, potocznym czy gwarą?

Aleksander Nawarecki: pracuje w Instytucie Nauk o Literaturze Polskiej Uniwersytetu Śląskiego; zajmuje się historią i teorią literatury; badacz poezji księdza Baki (Czarny karnawał), skamandrytów (Rzeczy i marzenia) oraz poezji romantycznej (Pokrzywa. Eseje, Mały Mickiewicz. Studia mikrologiczne); inicjator i redaktor serii wydawniczej Miniatura i mikrologia literacka. Współpracuje jako autor podręczników szkolnych z wydawnictwem Stentor. Lajerman został nagrodzony m.in. Śląskim Wawrzynem Literackim i Górnośląskim Tacytem – wyróżnieniem przyznawanym przez Ruch Autonomii Śląska.

A. Nawarecki, zbiory własne

„Lajerman”

Wydawnictwo Słowo/Obraz Terytoria

3. Zbigniew Kadłubek, Listy z Rzymu

Jeszcze inną perspektywę proponuje Zbigniew KadłubekListach z Rzymu, pierwszej książce z serii „Canon Silesiae – Ślōnskŏ Bibliŏtyka” (serii utworzonej przez Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej).

Bohater pisze i myśli o Śląsku i po śląsku, spacerując włoskimi uliczkami czy pijąc kawę we włoskich kawiarniach. Pisze w formie listów kierowanych do anonimowych kobiet. To nostalgia za ojczyzną, która właściwie nie istnieje. Papież nigdy nie będzie nikogo pozdrawiać po śląsku – stwierdza bohater Z. Kadłubka. Sam udowadnia, że po śląsku można pisać traktaty naukowe i filozoficzne, że nawet poezja Ezry Pounda przetłumaczona na śląski ciągle brzmi niezwykle przejmująco.

Listach z Rzymu czytamy: „Ślonsk sie traci, a jo niy umja sie z tym pogodzić. Ślonsk je mojom religjom, mojom krwjom, kronży wy mje. Jo tyż sie traca: w środziymnomorskim lufcie czuja, że ta utrata boli. Wszysko sie traci: willa Nerona, imperium, Ślonsk, jo. Co zostowo”?

Tekst źródłowy

Listy z Rzymu

(…) Daleke strony to tyż som moje strony. Pisza w dziwacznym jynzyku, kerego som niy znom i kery ni mo żodnych reguł. Kaś żech stracił gramatyka wszystkich jynzyków: Mojom gramatykom je droga. I wandrowanie.(…). Niy należa do celu wandrowanio, bo moje wandrowanie je „interessenlos”, bezinteresowne (…). Błondza bezinteresownie, jak żech padoł, błondza i błondza, ale wjym, że zbliżom się do siebje. Te błondzyni wszystkie moje sprzeczności i sprzeczności świata czyni blank przejrzyste. (…)

            Same myśli idom, jedna po drugij – aż nagle pomyśloł-żech o Ślonsku. Trocha mje zabolało w mostku. Bo pacza na świat, kery się stracił. Ja, dużo po nim zostało. My wszyscy w Europje som z ducha tego świata. Ale Tyn świat się stracił. Jak ta willa Nerona, z kyryj została jedna kolumna. Myślynie o utracie i stracie prziwjodło mje do myślynio o Ślonsku. Prowda, sam w Ancjum myni boli Take myślynie o tym, że Ślonsk się traci. Tu śmierci niy widać – słońce śwjyci za jasno, niebo je trocha wyżij niż u nos. W takim razie skond Tyn bol w mostku? Musza uważać. Toje z tego hycu niemiłosiernego. Ja, nie ma się co cyganić: Ślonsk się traci, a jo niy umja się z tym pogodzić. Ślonsk je mojom religjom, mojom krwjom, kronży wy mje. Jo tyż się traca: w środziymnomorskim lufcie czuja, że ta utrata boli. Wszystko sie traci: willa Nerona, imperium, Ślonsk, jo. Co zostowo?

Z. Kadłubek. Listy z Rzymu, 2012, s. 27, 28, 36.

Pytania:

1. Scharakteryzuj bohatera – narratora Listów z Rzymu.

2. W cytowanym liście z Rzymu znajdujemy stwierdzenie, że język śląski nie ma reguł. Jak myślisz, dlaczego tak jest?

3. Czym jest podróż bohatera tekstu? Wskaż zdania, w których określa on cel swojej podróży.

4. Jak rozumiesz w kontekście przytoczonego fragmentu określenie „błądzić”?

5. "Błondza bezinteresownie, jak żech padoł, błondza i błondza, ale wjym, że zbliżom się do siebje. Te błondzyni wszystkie moje sprzeczności i sprzeczności świata czyni blank przejrzyste". Wyjaśnij paradoks zawarty w tej myśli.

6. Jak rozumiesz myśl, że „Śląsk się traci”? Odwołaj się do własnych obserwacji na temat tradycji, kultury, gwary śląskiej. Czy zgadzasz się z taką opinią?

7. Napisz tekst Z. Kadłubka we współczesnej polszczyźnie i zastanów się, na czym polega jego refleksyjny charakter?

Zbigniew Kadłubek: dr hab. prof. UŚ Zbigniew Kadłub, doktor habilitowany, pracuje na Uniwersytecie Śląskiem. filolog klasyczny, eseista, tłumacz, pisarz. Autor szkiców o dawnej i współczesnej kulturze Śląska, retoryce, literaturze średniowiecznej, ekspresjonizmie niemieckim. Opublikował m.in. zbiór esejów Myśleć Śląsk (z prof. Aleksandrą Kunce), 99 książek, czyli mały kanon górnośląski, Święta Medea. W stronę komparatystyki pozasłownej.

Z. Kadłubek, zbiory własne

„Listy z Rzymu”

Canon Silesiae – Ślōnskŏ Bibliŏtyka

a) Zbigniew Kadłubek dla Eduś powiedział o tożsamości.

Z

      Tożsamość. Z. Kadłubek

 

Zapamiętaj

Co oznacza mała ojczyzna (Heimat), nostalgia.

Różnicę między mądrością akademicką a mądrością życiową.

Motyw wędrówki i rodzaje podróży.

Na czym polega polemika.

Jak rozróżnić style funkcjonalne (np. literacki, potoczny, naukowy).

Czym jest narrator i bohater.

Zadania

1. Zastanów się na przedstawionymi tu perspektywami patrzenia na Śląsk. Która wydaje Ci się najbliższa?

2. Uzupełnij tabelę na podstawie informacji podanych powyżej w treści lekcji oraz w tekście źródłowym.

    Nagrobek ciotki Cili Lajerman Listy z Rzymu
    perspektywa
    osobista, obiektywizm
    bohater
    Ślązak w podróży
    narrator
    urodzony na Śląsku
    postrzeganie Śląska
    Świat, który się „traci”
    styl

    3. Uzupełnij tabelę porównawczą: Na czym polega przewaga Ciotki Cili z tekstu źródłowego (Nagrobek Ciotki Cili) nad filozofem?

      Heidegger Ciotka Cila
      Myśli o życiu teoretycznie, filozofuje
      Zastanawia się, jak „otworzyć życie na Boga”
      Fascynuje go możliwość słowa, które nie będzie gadaniną

      Tutaj dowiesz się więcej M. S. Szczepański, A. Śliz, Tożsamość regionalna, Encyklopedia Województwa Śląskiego, Encyklopedia Województwa Śląskiego, Instytut Badań Regionalnych Biblioteki Śląskiej, t. 1, 2014.

      Z. Kadłubek, Listy z Rzymu, Opole 2012.

      A. Nawarecki, Lajerman, Gdańsk 2010.

      S. Szymutko, Nagrobek ciotki Cili, Katowice 2001.